czwartek, 15 grudnia 2016

Kolejny tydzień

Minął tydzień, niczym z procy wyszczelony. Zapisał się on pod znakiem wielu nowości, stresu i reprymend. Nie stworzyłem wielu tekstów w minionym czasie, a te które napisałem - niestety nie były porywające.


Niestety odnoszę wrażenie, że moje pióro jest ciężkie i kwadratowe. Jeszcze nie odnalazłem flow, a czym to jest powodowane? 
Na pewno chęcią pisania technicznie, brakiem wiedzy, a przede wszystkim wczuciem w rolę i sytuację. Moja dalsza współpraca z obecnym biurem waży raz to na górę, a raz w dół. Co z tego wyniknie - nie wiem. Muszę pisać i pisać i ciągle coś wymyślać. Powodzenia :)

czwartek, 8 grudnia 2016

Flow

Dziś miałem dzień z fajnym flow. Wiele zadań, spotkań, pomimo kilku wpadek nabrałem energię do działania. Dziś zrozumiałem i poczułem jak powinienem działać w firmie.




Jakie umiejętności powinienem wykorzystywać w moich zadaniach. Otwartość, komunikatywność i przede wszystkim kreatywność. Te umiejętności powinienem rozwijać i wykorzystywać, bo aby planować działania innowacyjne to z głową.
W ramach mojej lekcji PR, dziś przeglądnąłem wiele wzmianek, newsów o tym zawodzie. Ostatnio oglądałem wywiad z PR-owcem i strategiem. Opowiadał on o konieczności pisana co dziennie 500 słów dziennie. Ja widzę że jest to bardzo trudne. Jednak moje teksty kończą się bardzo szybko i często bez puenty. Zatem postanowienie: pisać pisać i jak będę  miał czas to czytanie córce.

wtorek, 6 grudnia 2016

Reprymenda

Dziś kolejny dzień w pracy. Wysokie obroty, gorąca klawiatura od pisania, oczy czerwone od czytania oraz pierwsza reprymenda. Czyli +100 do stresu.


Muszę przyznać, że oberwałem obuchem przez przypadek, ale może mi się należało. Pierwsza chwila po tym wydarzeniu, napawała mnie obawą o moje dalsze bytowanie w firmie. Jednak już po przemyśleniu tematu, zmobilizowałem się do działania. Rozumiem cele, które przyświecają właścicielowi organizacji oraz jego nadzieja pokładana w mojej osobie. Mianowicie, abym odświeżył i przełamał sztywne korpo formularze i zachowania kolegów. Przez te ostatnie dni zgubiłem ducha walki, zmiany i kreatywności. Moją przedsiębiorczość zamieniłem na rutynę i ciepły wygodny stołek. Poddałem się tłumowi, który mówi i robi tak jak dawniej. A właściciel ma charyzmę niczym S. Jobs.
Jutro nowy dzień i nowe wyzwania. Obym mógł nimi sprostać, a praca wykonana przeze mnie niech o mnie świadczy jak najlepiej.


poniedziałek, 5 grudnia 2016

Początek

Rozpocząłem pracę w dziale PR. Jest to moja pierwsza przygoda z pracą o charakterze specjalisty ds. komunikacji zewnętrznej i wewnętrznej firmy. Mam wiele obaw i nadziei na dobry kierunek rozwoju mojej kariery zawodowej.
Wcześniej pracowałem jako grafik, koordynator, więc praca na tym stanowisku jest dla mnie zupełnie nowością. Nadmienię, że umiejętność "lekkiego pióra" nie jest moją najmocniejszą stroną.
Wierzę jednak, że droga, którą mam do pokonania będzie dla mnie łaskawa.
Stąd pomysł na pisanego bloga. Najważniejszą umiejętnością na tym stanowisku jest prawidłowe budowanie zdań oraz takie cechy jak łatwość w nawiązywaniu kontaktów interpersonalnych, przedsiębiorczość, otwartość i odwaga. Jak sami zobaczycie, popełniam wiele błędów, buduję czasem nieskładne zdania. Mam nadzieję, że nie umknie to waszej uwadze i bez chwili zastanowienia poprawicie mnie, bo przecież krytyka uczy człowieka.
Nic nie napisałem o systematyczności, cóż nie wiem jak będą systematyczne wpisy. Plan mam ambitny, ale czas pokarze.

Do przeczytania